Jak nie urok, to sraczka


Lit. “if not a curse, then the trots” is a comical expression commonly used by Poles when nothing is working as expected. If you hear this, you can be sure that the person uttering this is annoyed and possibly looking for a help or at least, comforting.

The logic behind the saying is: things might be going south when you are cursed. But if it is not the case, you might as well become miserable if hit by diarrhea. So there’s always something preventing from your task being easily completed and you being happy.  The expression is used if there’d already been at least one obstacle and now another one is detected.

What makes it funny and ironic is the juxtaposition of casting spell, which requires a complex ritual, and a simple diarrhea which might happen without a a specific reason. The word “sraczka” is also slightly vulgar, as opposed to “urok” which in Polish can mean both a curse/spell and a charm possesed by a person.


Artur Szpilka (24-5, 16 KO) przegrał niedzielną walkę w Rzeszowie z Łukaszem Różańskim (14-0, 13 KO), a podczas niej doznał poważnej kontuzji. – Jak nie urok to sraczka – skomentował ją w swoim stylu we wpisie na Twitterze bokser.

Jak nie urok, to sraczka. Dopiero kwiecień, a już tyle powodów do szybszego siwienia. Koronawirus, kwarantanna, kryzys gospodarczy, susza, pożary lasów, inflacja, problemy służby zdrowia, wybory prezydenckie i pytanie, czy jeśli się odbędą, to do urn trafią tylko głosy wyborców czy też sami wyborcy?

Swoją drogą, to zaczynam współczuć Łukaszowi Gibale – jak nie urok, to sraczka. Najpierw przegrał w wyborach na prezydenta Krakowa, później poległ w wyborach do Senatu, a teraz jego plan o referendum i przyspieszonych wyborach zaczyna brać w łeb.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *