Nie wylewać za kołnierz

Meaning:

Lit. “to not pour in the collar” which is a metaphor for a heavy drinker. You use this for people who enjoy more than one beer once a week but reserve some heavier terms like “pijak”, “ochlejtus” or “chlor” for those who clearly are alcoholics.

I can imagine the phrase being coined after seeing a person pouring a shot of vodka in her/his collar instead of mouth. Such a behaviour would be a bit insulting for the rest of a group drinking together and voice insincerity (staying sober among the drunken to spy on them). Hence the expression might have been a way to say “he’s an OK guy” initially but then evolved into more or less directly labelling someone as a drinker.

Examples:

Dowcipny, jowialny, czasem rubaszny za bardzo, wiadomo, że nie wylewał za kołnierz, co parafianom nie przeszkadzało, bo w końcu “ksiądz to też człowiek”. – Kilka razy się przy ołtarzu przewrócił, ludzie myśleli, że to z choroby, ale byli i tacy, co wiedzieli, że sobie wypił – mówił nam jeden z katowickich parafian.

Nie kryje, że nie wylewa za kołnierz, ale w okolicy nikt złego słowa o nim nie powie. Pomaga każdemu, kto go o to poprosi, a na wikt zarabia, gdzie się tylko da.

Marzena Kipiel-Sztuka, gwiazda “Świata według Kiepskich”, która z ponad trzema promilami alkoholu we krwi próbowała wsiąść wczoraj do samolotu, od dawna nie wylewa za kołnierz.

Leave a Reply

Your email address will not be published.