Niejednemu psu Burek

Meaning:

Lit. “Not just one dog is (called) a Rocky”. The expression is used to point that a wide range of things, phenomena, or even people, are addressed with a word another person has just used. “Burek” (“Grizzly”) is historically the most popular dog name in Poland and has a very common sound to it.

It is quite often used when someone thinks he/she has already pinpointed a very specific solution to a problem and then another person wants to say: “hey, you are actually talking about a hundred different things”. For instance, if you say that you want to paint the house green, we need to first agree about a very specific shade.

Probably the most common case is with person’s names and the proverb is fetched if a “Jan Kowalski” (a Max Mustermann or John Doe in Polish) is used as a unique identifier for a person. However, it sounds a bit quirky then, when you compare people to dogs and a person in question might feel offended.

Examples:

Niejednemu psu Burek, to i niejedna Poręba Wielka jest w Małopolsce. Akurat ta jest w powiecie oświęcimskim.

Niejednemu psu Burek, a niejednej roślinie żeń-szeń, nawet jeśli jest to nazwa tylko zwyczajowa. Tym razem mamy do czynienia z żeń-szeniem pustynnym (Cistanche tubulosa). Podobnie jak ten właściwy, jest on rośliną adaptogenną.

Niestety rozczmuchane ego pryncypała wzoruje się na Marku Dukaczewskim po ogłoszeniu tzw. listy Wildsteina, kiedy to stał się rozrywaną postacią medialną. Podczas jednej z dyskusji publicystycznych dopiero się dowiedział, że niejednemu psu Burek, a Marków Dukaczewskich jest w Polsce 69 (w PESEL). Wiedza o powtarzalności polskich nazwisk jest chyba obca pryncypałowi i jego rzecznikowi.

Leave a Reply

Your email address will not be published.